czwartek, 7 grudnia 2017

bok

Skoro nikt nic nie odpowiedział, nie pozostało mi nic innego niż tylko spróbować. Na początku, jak jeszcze fundamenty były mokre to szło nam (brat wspomógł) dość opornie, ale to również przez brak doświadczenia. Po jakimś czasie wyszło słońce i ogarnęliśmy co i jak. Kupiłem papę 3mm i kleiliśmy dwie warstwy na zakładkę. Moim zdaniem, jak na pierwszy raz, wyszło całkiem nieźle - folia spod chudziaka musi być dokładnie wycięta, inaczej się zapala praktycznie od razu (co nie dziwne chyba )
- dylatacja wokoło chudziaka miejscami się stopiła, bo ogrzewaliśmy papę za bardzo z góry. Jak już zajarzyliśmy, że palnik powinien być prawie poziomo (eh, moje plecy...) to nie dość, że lepiej topiło asfalt na papie, to jeszcze płomień napierniczał na boki, lekko tylko omiatając styro.
- cięcie papy okazało się prostsze niż sądziłem. Oczywiście całej rolki nie ma co męczyć - rozwinęliśmy na asfalcie (bo na działce nie mam 10m równej i czystej powierzchni ), posypką w dół, zaznaczyliśmy szerokość pasów i z wykorzystaniem "pasków" asfaltu na papier dało się te 10m przeciąć bez odrywania noża. Nóż zwykły za 3PLN z wymiennymi ostrzami jest w zupełności wystarczający (piszę to mając wyłącznie doświadczenie z papą o gr. 3mm).- zamówiona betoniarka będzie gotowa za 2-3 tygodnie = anulowanie zamówienia
- perlit, zamówiony 2.03 z informacją, że niby na realizację zamówienia mają 2 tygodnie, ale z zapewnieniem, że w tydzień się uwiną, będzie MOŻE w poniedziałek 13.03. Fajnie, bo mam na sobotę murarzy umówionych i wątpię czy będą zachwyceni jak powiem, że jak chcą murować to tylko pierwszą warstwę i do domu. Ktoś zna jakieś szamańskie metody na przywołanie
- folia kubełkowa nie jest jak styro i sama nie gaśnie- kupiłem paletę cegieł pełnych i cementu, "dwójki", bo taką sobie zażyczyli murarze. Mam jeszcze kupić plastyfikator, ale nie wiem jaki. Coś mówili, że nie "biały", ale żółty albo czerwony. KTOŚ COŚ WIE?
- chłopaki skręcili mi skrzynkę z licznikiem i ESem i będę ciągnął prąd od mojego ulubionego i jedynego sąsiada. Trzeba będzie CAŁE 20m kabla zużyć

słup

Według starej technologii papa powinna na zakładkę wiązać się z izolacją poziomą na chudziaku, więc powinna przestawać jakieś 10-15cm do wewnątrz.
Tak się kiedyś robiło, z tym że jak się orientowałem papa nie ma dopuszczenia do stosowania wewnątrz......przecież pod ścianą (zwłaszcza pod oknami) dość blisko ściany będzie podłogówka, a ciągłe podgrzewanie takiej papy nie może pozostać bez wpływu na jej trwałość i nasze zdrowie. W paru poradnikach widziałem, że docina się prawie idealnie do szerokości ściany fundamentowej i o ile nikt nie zakwestionuje tego jakimś solidnym argumentem to właśnie tak zrobię.Sprawa wygląda tak, że będę robił dwa dodatkowe słupy  pogotowie wodno kanalizacyjne   żelbetowe w ścianach, aby podeprzeć belkę biegnącą przez salon, która była oryginalnie podparta słupem na samych środku wspomnianego salonu. Belka oczywiście została przeprojektowana i odpowiednio zmodyfikowana.
KierBud powiedział, że damy 6x 16mm, ale trzeba je zakotwić w istniejącym fundamencie monolitycznym. I jak to zrobić? Pamiętam, że padła nazwa "kołki..." Będzie się to dało zrobić na jakąś zwyczajną kotwę chemiczną? Z tego, co się orientowałem, to jest najczęściej rekomendowane rozwiązanie do wklejania prętów zbrojeniowych w konstrukcję. Przynajmniej tak wynika z rozmów z konstruktorami.  Co do wyciskacza, to kupiłem Hilti HDM 330. Jakbyś był zainteresowany, to mogę odsprzedać w dobrej cenie. Użyta tylko raz do wklejenia 9-ciu słupów.

Bo widzę to tak:

1) wiercenie pod fi16 (jaka głębokość?),
2) wydmuchanie zmielonego betonu,
3) napuszczenie mazidła kotwiącego,
4) wciśnięcie pręta,
5) powtórzyć 6x dla każdego ze słupów.

Ktoś miał podobny problem i może się podzielić doświadczeniami?Miałem podobną sytuację. Chciałem dodać 9 słupów żelbetowych do płyty, w której nie były wypuszczone startery. Konstruktor dał zalecenie, by użyć żywicy iniekcyjnej Hilti HIT-HY 200-A. Wierciłem dziury, czyściłem je, wpuszczałem żywicę i wciskałem pręty. Później kotwienie drutem chyba fi 6 w co 3-ej spoinie. Trzymało naprawdę mocno.Z tą folią może być lepiej niż z papą. Łatwiej ją połączyć z folią w podłodze...Dzisiaj przygotowałem fundamenty pod papę, którą też kupiłem. Cienką, bo 3mm, ale dam dwie warstwy 

Musiałem obciąć nadmiar ciągle wystającej folii budowlanej wywiniętej spod chudziaka i nadmiar folii kubełkowej, która przez zimę była wywinięta na fundament. Zostawiłem tak może po 4-8cm na styro fundamentowym i przymocowałem małymi gwoździami. Najwięcej mi czasu zeszło ze skuciem chudziaka, który napłynął na fundament przez przydeptaną folię.

Na jutro planuję papowanie i nasuwa się pytanie: czy fundament musi być absolutnie suchy i wylizany do czysta? Wystarczy jak dobrze go zmiotę sztywną szczotką, aby ruszyć piasek / paprochy? Dzisiaj padało w nocy, przez dzień przechodziły mżawki, na noc niby prognozują pogodnie i jutro ma być całkiem OK (10C i bez deszczu).

Papy termozgrzewalnej, którą posiadałem nie było szans przeciąć,w całości. Rozwijałem sobie,rolki w ciepełku, docinałem, zwijałem ponownie i woziłem na budowę. Tą na tekturze oczywiście łatwo przetniesz w całości.


I jeszcze aspekt techniczny: da się przeciąć całą rolkę na raz? Czy trzeba rozwinąć i ciąć pasy?

worek

 jeszcze jedne temat, który muszę ogarnąć w ciągu następnych ok 2 tygodni - mówiłem się na niedzielę z murarzem, że mam go przywieźć i on chce oglądnąć co i jak na miejscu zorganizować. Start robót wspomniał na ok 10 marca.  W sklepach ogrodniczych pytałem. Trochę drogo, bo wychodzi 1000zl/m3, gdzie ja kupię w workach 125L za 180zł/m3  na etapie kupowania betoniarki, bo mój murarz to już nie robi tego zawodowo, a u mnie zgodził się "z polecenia". No więc szukam sobie tych betoniarek i o dziwo znalazłem odpowiednią w Leroy Merlin - bo wiecie: do Mielca dotarła cywilizacja i mamy swój market budowlany

Jeszcze wczoraj byłem zapytać czy oferta internetowa również obowiązuje w sklepie stacjonarnym (nie obowiązuje), bo zestaw betoniarka+taczki był tańszy niż sama betoniarka.

- No dobra, nie macie to nie, kupię samą betoniarkę - 1099zł za 185L - mi pasuje. Ale podjadę jutro dostawczakiem, bo była już skręcona i gotowa do pracy. Jak powiesz "fundamentową" to nie zdziw sie jak zaproponują Ci papę 7,5mb za jedyne 150-280zł. Ja mam dobrą papę za ok 62zł za 7,5mb termozgrzewalną (chociaż jej nie zgrzewam). Miałem też taką zwykłą na tekturze i była bardzo słaba. Ta moja jest od swisspor pve250s40 czarna mamba i ją mogę polecić. Wstępnie coś o papach czytałem i tyle pamiętam, że te na tekturze nie są w ogóle przeznaczone do fundamentów. Po krótkim czasie tektura całkiem się degraduje i masa asfaltowa nie ma na czym trzymać spójności i kształtu.

Właśnie dziwiłem się dlaczego niektóre papy, chyba isopal, kosztują jakieś chore pieniądze, ale kto bogatemu zabroni? Zwłaszcza, że mam zamiar dać 2 warstwy. Tak sobie liczyłem (sketchup do takich rzeczy jak długość ścian czy powierzchniado ocieplenia jest zajebisty ), że mam 70mb fundamentów do przykrycia. Mogę rolkę o szerokości 1m ciąć na trzy paski? Musi papa zwisać z brzegów? Jak nie to wystarczy 50mb papy o szer. 1m .

No i jadę dzisiaj, teść przyjechał swoim Vito, wszystko fajnie pięknie. Cena przez noc podskoczyła do 1299zł. papa pod ściany nośne. Trzeba się przy jej wyborze specjalnie spinać? Czy pojadę na skład budowlany i poproszę o papę podkładową fundamentową i mi dadzą taką, że nie będę żałował?

- Nosz kurka. Really?
- Ano miesiąc nowy, cena miała się zmienić to się zmieniła.
- A kurka nie było mi o tym wczoraj powiedzieć? Tak to byście sprzedali taniej. Teraz nie sprzedacie w ogóle.


Ilość potrzebnego perlitu policzyłem przyjmując, że pustak w połowie jest pusty i wyszło mi, że do każdego zmieści się ok 9L perlitu x 230 pustaków wyszło 2m3 z groszem. Więc zamówiłem 2.5m3

Temat do ogarnięcia to perlit do pierwszej warstwy pustaków. Tak zasugerował trochę sobie o tym poczytałem - wydaje się, że to dobry pomysł. Niestety ciężko mi coś w swojej okolicy znaleźć.

piątek, 5 maja 2017

zaleta

Moje wyżej podane obawy pojawiły się głównie po rozmowie z teściami. Oni mają kocioł na węgiel. Jak opisałem pompę i porozmawiałem na jej temat to sam nabrałem wątpliwości. W sumie i tak bym z niej nie zrezygnował, ale jakieś tam wątpliwości się pojawiły. A dzisiaj przyszedł do mnie teść poradzić się, jaką pompę do siebie wybrać, bo ma dość palenia węglem... chyba pompę powietrzną weźmie i pewnie będzie dogrzewał w najzimniejsze miesiące węglem, albo małą PC powietrzną tylko do CWU.
Myślał wcześniej o kolektorach słonecznych, ale powietrzna PC bardziej sensowna, bo latem też są pochmurne dni. Więc PC pewnie grzanie CWU w podobnej cenie wyjdzie co kolektorem w słoneczne i grzałką w pochmurne dni. A zaleta taka, że można cały dom dogrzać jesienią i wiosną i ewentualnie schłodzić.Robiąć rozdzielacz DZ w jakich średnicach mogę się poruszać.
Logika nakazuje że nie powinien być średnicą mniejszy niż, rura PE.
Pytam bo powiedzmy że mam dojście do rur nierdzewnych i TIG-a więc mógłbym sobie stosunkowo tanio taki kolektor zrobić.

Rotametrów chyba tez nie potrzebuje skoro bedę pilnował aby wszystkie pętle mialy równą długość?
Myślę że powietrzną PC można kupić taniej niż za 24 tys. PLN. Różnica w marce sprężarki, sterowniku i w COP.  Policzyłem, że przy obecnej technologii wystarczyłoby przeznaczyć 15m2 dachu na baterie słoneczne, żeby zapewnić ogrzewanie domu "okołopasywnego" jak mój przez cały rok za darmo.
Problem polega na magazynowaniu - od lata do zimy...
Niestety bez magazynowania energii nie starczyłoby mi dachu - potrzeba by 310m2 na ogrzanie domu w grudniu, bo w tym miesiącu największe zapotrzebowanie i najmniejsze nasłonecznienie
Jak już ma kocioł na wszystko, w tym węgiel, to w największe mrozy może w nim palić.
Właśnie na 300m poziomy spiralny chcę - da radę, ale wolę całą działkę zająć. Gdybym miał więcej miejsca to bym się w ogóle nie martwił tym.
Wiesz, akurat u mnie ten kolektor to trzeba naprawdę dobrze zaplanować, bo bardzo mała działka jak na powierzchnię ogrzewaną domu 220m2 (+ garaż do 7'C zimą). Wolnej działki około 300m2, więc pewnie trzeba by całą dobrze wykorzystać, żeby ogrzać dom.

faza

Zgadza się - zasilanie grzejników 45* koszty bufor+ pompa+DZ 44tys.
Sporo kasy do wydania na coś nietypowego, to są wątpliwości. Typowy to jest kocioł na węgiel lub ewentualnie gaz. Przynajmniej jak rozmawiam ze znajomymi i rodziną to taki obraz się tworzy. No a w sieci sporo jest przypadków nieudanych instalacji i ludzi szukających pomocy w związku z tym, co sprawia że czasem już sam nie wiem jak to będzie. Planuję "tymi ręcami"  zrobić pompę ciepła. Mam na oku niedrogą Greenline HT plus C 6kW. Dom jest w fazie projektu. Poprosiłem architekta o zrobienie mi zapotrzebowania energetycznego ale nie wiem na kiedy to zrobi a pompy może już nie być
Dom 180m2 (zaadaptowane poddasze), 5 osób. 100% podłogówka. Na to drewno. Materiał ściany - silka 24 cm, ocieplenie 20 cm wełny lub styropian, wentylacja mechaniczna z rekuperatorem i GWC. Sporo styropianu pójdzie również pod podłogę. Okna ciepłe itp. Dom ustawiony sensownie względem stron świata. Będzie również koza ale bardziej jako dekoracja niż źródło ciepła. Jak sądzicie, czy 6kW da radę na taką powierzchnię czy sobie odpuścić? Powierzchnia działki duża więc można dużo rury położyć. Podłoże ZTCW gliniaste. 1. Czy lepszy układ z przepływowym grzaniem wody (wężownica CWU w zasobniku CO grzanym do ok. 42 stopni C), czy oddzielne grzanie CWU w zasobniku (okresowo do 55'C w celu ochrony przed legionellą) i oddzielne CO bez bufora?  http://klimatyzacjapolska.pl/klimatyzacja/  zaleta: niższa najwyższa temperatura grzania, około 45'C, możliwe grzanie przepływowe CWU
wada: wyższa niż potrzebna temperatura w obiegu CO, 2 wymiany ciepła w obiegu CWU (w wymienniku PC i w wężownicy w zasobniku CO)Jak widze to na razie taka "zabawa w budowanie domu". Skadinad fajna, ale niekoniecznie dla postronnych. Takie "fantasmagorie" powinny kolatac sie jakis czas w glowie inwestora i byc z niej po czasie rugowane, w miare zdobywania wiedzy, na rzecz rozwiazan praktycznych i ekonomicznie uzasadnionych. Inaczej staje sie to nieco smieszne, tym bardziej, ze talentow wynalazcy nie dostrzeglem jakos.
Tylko jak to wszystko podłączyć, i czy jest sens dopłacać za funkcję chłodzenia.
Jak juz zdecydowales sie na to niepewne , egzotyczne rozwiazanie jaka jest PC to wez i po prostu wybierz G/W czy P/W... potem
kup sobie zestaw ze zbiornikiem CWU zainstaluj wedlug instrukcji ( well instalator Ci zrobi ) ....
Wiele ludzi mimo pozorow ma PC... a wiec wystarczy spytac lub obejrzec "Live" cos co chodzi i sie sprawdza... czy chcesz cos "nowego" wymyslec
na co producenci nie wpadli ktorzy laduja niezle pieniadze w ulepszenia swoich produktow?
Miej , ciesz sie i podawaj zucycie kWh etc.
Albo jak adigg pisze CO to zlo konieczne.... zrob sobie dom pasywny , rekuperacje z grzalkami i bedzie pozamiatane
Jeśli bym zamówił PC z funkcją chłodzenia, należałoby zamontować klimakonwektory na lato w pomieszczeniach przeznaczonych do chłodzenia, bo chodzić po podłodze o temp. 7'C to pewnie średnio przyjemne. A właściwie ślizgać się na kałużach wody klimatyzacja do biura

Jeśli PC byłaby bez funkcji chłodzenia, może by się obeszło z chłodzeniem pasywnym za pomocą podłogówki, włączanym sporadycznie...
2) czy odwrotnie, czyli przepływowe grzanie CO w zasobniku CWU
zaleta: chyba brak w przypadku podłogówki, układ bardziej do instalacji z grzejnikami
wada: konieczna wysoka temperatura grzania CO i CWU

3) czy grzanie CWU w zasobniku i CO oddzielnie, bez zasobnika
zaleta: łatwiejsza instalacja do chłodzenia latem, grzanie CWU do 40'C, okresowe przegrzewanie do 55'C, oddzielenie obiegu CO grzanego do 35'C,
wada: 'podwójna' praca PC, tzn. oddzielnie musi grzać CO, oddzielnie CWU, więc włącza się częściej, w zależności od zapotrzebowania na ciepło CWU i CO, mniejsza pojemność cieplna każdego z układów oddzielnie,
powiedz szczerze czy to co Ty uprawiasz na FM to jest zwykła prowokacja czy tak sobie po prostu wypisujesz wszystko co Ci do głowy wpadnie?
może zrób instalację tak jak 98 % użytkowników PC (to Ci zadowoleni i bez trudu znajdziesz "przepis" na taką instalację na FM) i będziesz miał problem z głowy
W rozwiązaniu 1 można użyć 2 zasobników po ok. 200l, do pierwszego podłączyć solary, tak aby dogrzewać obieg CO i CWU. W rozwiązaniu 3 solary mogą grzać tylko CWU (jeśli 2 zbiorniki, to zdaje się od niższej temperatury).
2. Czy lepsza pompa z pojedynczą sprężarką rotacyjną czy z 2 sprężarkami rotacyjnymi? Moc ok. 6-10kW, inwerterowa. Sprzedawca od PC z dwoma sprężarkami mówi, że - cytuję - "w tym wykonaniu może być różnica między wlotem a wylotem wody 10'C a nie 5'C, dzięki temu można użyć mniejszej pompy wody". Dla mnie to trochę dziwne. W wersji bez inwertera jest pojedyncza sprężarka.
Dzisiaj za PC V....n +DZ bez bufora dajemy poniżej 30 tys na polskich PC jeszcze mniej. Ale gość chyba sam nie wie czego chce, bo wg mnie najpierw zagłębiam się w temat a później pytam w nurtujących mnie sprawach a ten od jakiegoś czasu szarpie się z tą swoją instalacją jakby miał nią lecieć na księżyc i dodatkowo wkleja jakieś bzdurne teksty. Ludzie podają mu rozwiązania jak na tacy a on jak ten koń - wszędzie będzie szedł tylko nie do przodu.

wypowiedź

To jakies kompletne bzdury  Moja PC chodzi drugi rok, pompa z kompletna instalacja dolnego zrodla kosztowala mnie 22-23k pln, glikolu nie mam zamiaru wymieniac przez najblizsze 30 lat, podobniez jak sama pompe. Dobrze ustawiona RAZ - bedzie dzialac przez 30 lat bez dotykania. Tylko trzeba kontrolowac cisnienie w GZ i DZ czy nie ma ubytkow - jak sa to dopompowac troszke glikolu. U mnie konczy sie drugi sezon i cisnienia bez zmian - nic nie pompowalem.Nie wiem jak to ujac... ale to tacy ludzie jak ty stwarzaja mity i negatywna obraz PC. Co smieszne nalezysz do grupu ktora sie wypowiada, dzieli uwagami a fizycznie nie korzystasz z PC.
Absolutnie nie twierdze ze to jedyne dobre rozwiazanie ... ale
Wyszło że PC zwraca się względem gazu po 69 latach... Fakt że przesadzili i podali 1500zł jako cena przyłącza gazu, ale tym niemniej klimatyzacja do domu   wynik robi wrażenie. Nawet jak wstawić realne wartości to względem gazu PC zwraca się po 20 latach. Tzn. zwróciłaby się, gdyby nie były potrzebne wizyty serwisu, gdyby się nie zepsuła i gdyby jej przewidziany okres eksploatacji nie wynosił 15 lat. Dlatego jest to tak żadka maszyna, tylko dla hobbystów/zagorzałych przeciwników prostoty wynikającej z zamontowania kotła gazowego (niepotrzebne skreślić)
Nic dziwnego, że efektywność zastosowania tej pompy ciepła wyszła tak niska.
Zastosowano instalację grzejnikową i bufor, czyli instalację pracującą z temperaturami min. o 10K wyższymi niż przy ogrzewaniu podłogowych.
Grzejniki są zaprojektowane jako niskotemperaturowe, a to powoduje że muszą być znacznie przewymiarowane, a więc także droższe (o kosztach grzejników autor nic nie pisze). Do tego dochodzi dodatkowa pompa obiegowa.
Wymiennik gruntowy umieszczono na głębokości 110cm.
Nic więc dziwnego, że COP tej pompy ciepła w środku zimy spada poniżej 3,0.
Ta sama pompa ciepła bez bufora z instalacją ogrzewania podłogowego miałaby COP średnio w sezonie powyżej 4,0.
Koszt podłogówki nie byłby wyższy niż koszt grzejników, dodatkowej pompy obiegowej i bufora.
Policz sobie efektywność zastosowania pompy ciepła dla takich warunków. Możesz założyć 80% zużycia energii w 2 taryfie, bo tyle spokojnie da się osiągnąć.
Kocioł gazowy wieszasz i zapominasz, potem płacisz 500zł więcej co roku, a pompę ciepła albo sam instalujesz, spędzając na zapoznanie się z tematem 1000 godzin, albo wynajmujesz firmę, płacisz 70tys. za instalację i co roku liczysz straty na amortyzacji urządzenia lub dodatkowym kredycie.
Ja wybrałem pierwszy sposób, stąd ten post z wątpliwościami właśnie w tym wątku umieszczam - jak zrobię "tymi ręcami", to może się zwrócić szybciej.
"o jeszcze bardzo kapryśne, grzeje najlepiej do 35 stopni, przez co przedraża cały układ instalacji, bo trzeba dać drogie ogrzewanie podłogowe i drogi duży zbiornik CWU. Do tego droga instalacja, bo sporo wykopów, rury i glikolu, który trzeba by pewnie co kilka lat wymienić. Poza tym sprężarki mają swoją wytrzymałość i trzeba dobrze skonfigurować ogrzewanie żeby włączały się jak najmniej i chodziły jak najkrócej. To trudne zwłaszcza dlatego, że nie mają modulacji mocy. " itd

tak jak adiqq napisal... masz jeszcze troszke do poczytania... moze mozliwosc odwiedzenia ludzi ktorzy korzystaja... tak sobie sprawdzic "Live"

Twoje teorie mozesz snuc wsrod znajomych w sobotni wieczor... mozliwe ze ludzi ktorzy i tak by sie PC nie interesowali... ale szkoda gdybys nieswiadomie wprowadzal w blad potencjalnych chetnych na to wygodne, oszczedne i ekologiczne rozwiazanie
A cena no coz... to walkowane juz bylo... Jest rozpietosc cen jak i glebokosci kieszeni... ale ewidentnie sa rozwiazania do zaakceptowania http://klimatyzator.eu/klimatyzacja-do-mieszkan/  .
W tej chwili z PC już się nie wycofam, ale nie znam nikogo, kto takie ustrojstwo ma, a jak rozmawiałem ze znajomymi to się bardzo dziwili. Generalnie - przecieram szlaki. Co do wielkości mojej instalacji, to zaprojektowana na moc chłodniczą latem, nie grzewczą - zimą jak już napisałem mogę zamknąć 1-2 pętle DZ. Dom 200m z 30cm styropianu 0.32 i dużymi oknami U=0.8 od południa chyba będzie mieć większe zapotrzebowanie na chłód latem niż ciepło zimą.
Zresztą - może PC się sprawdza, ale nie jest to wiedza dostępna ot tak w markecie czy pierwszym lepszym sklepie instalatorskim. Stąd obawy. Dziwi mnie dlaczego tak mało jest ta forma ogrzewania używana nawet przez Niemców, Szwajcarów, Francuzów itp. Jedynie w Szwecji jest dominująca. Dziwne. Samochód czy żarówka są znane również około 100 lat, tak jak pompy ciepła, a jednak te ostatnie szału nie zrobiły, raczej w Polsce są niszą, tak jak i w innych krajach UE i świata. Jak do tego dodać że w okolicy było sporo nietrafionych instalacji PC, które ludzie zmieniali na gaz, to nie ma się co dziwić moim obawom.
A Ty ,no coz... kaloryfery i piec na ekogroszek z automatyka? Piec gazowy.... ( ale tu uwaga... moze cos pasc  )
Moze na wegiel... manomatyczny ( podajnik moze miec gorszy dzien ale generalnie dziala ). Nie ma czesci rychomych... a wiec 0 strachu ze cos padnie...
Jest nawet watek... ekonomiczne spalanei wegla... pewnie kopalnia wiedzy...( z tym ze wtedy tez trzeba cos tam kombninowac, testowac )
Kaloryfery mozna skrecic.. a wiec klasyczna ogolnie znana regulacja ciepla...
0 ingerencji w dzialke... ( bo P/W nigdy nie brales pod uwage bo COP 1 cos tam )
Bedzie bezpiecznie, klasycznie, w systemie ktory istnieje dluzej anizeli PC... bo one sa w wiekszym zakresie uzytkowanie tylko jakies >25 lat moze i dluzej
Takze przechodza dopiero faze testowa w porownaniu do innych systemow grzewczych

środa, 23 listopada 2016

przepływ

da sie okreslic mniej wiecej jak duzo wody i w jakim czasie odsaczy studnia chlonna? Chodzi o to ze do deszczowki mam wkopane 4,6m kregow betonowych setek, bo dopiero na tej glebokosci pokazal sie piasek i woda. W tym momencie w studni jest ok 0,5m wody, pojemnosc tej studni to ok 3500L, jak bedzie porzadna ulewa i zakladajac ze napelni sie do pelna to czas zeby woda ,,odeszla,, liczy sie w dniach czy w godzinach?Wszystko da się policzyć.
Nie zależy to tylko od "przepustowości" gruntu. Ważne aby znać współczynniki filtracji "k" dla poszczególnych warstw gruntu - wtedy będziemy wiedzieć jak szybko woda będzie wsiąkać w poszczególnych warstwach - m/d. Drugim ważnym współczynnikiem jest "q" - współczynnik obciążenia hydraulicznego dla poszczególnej warstwy. Współczynnik ten nam powie ile wody może przyjąć 1m2 gruntu w danym czasie - jednostka powie wszystko dm3/m2/h jestem przed wylaniem chudziaka, i chce dac wieksza warstwe steropianu od gruntu. Wg projektu to 6 cm...wydaje mi sie, ze pod podlogowke to duzo za malo...chce dac 20 cm. Mam zamiar podebrac pisek, ale co z rurami kanalizacyjnymi? Bo wyjdzie tak, ze rury bede w styropiania i na chudziaku...Moze tak byc? Czy moze poki jeszcze nie ma chudego betony da sie rury usytuowac glebiej w ziemi, tak, ze po podebraniu beda pod chudziakiem.jestem przed wylaniem chudziaka, i chce dac wieksza warstwe steropianu od gruntu. Wg projektu to 6 cm...wydaje mi sie, ze pod podlogowke to duzo za malo...chce dac 20 cm. Mam zamiar podebrac pisek, ale co z rurami kanalizacyjnymi? Zajrzyj do projektu tam masz wszystko zaprojektowane. Na jakiej głębokości mają iść rury też powinno być. Ale wg jeśli masz wyjście kanalizy na poziomie "0" - czyli wyżej od chudziaka to masz to skopane i zdecydowanie musisz to poprawić.Istotniejsze na jakiej glebokosci masz wpiecie do kanalizy w ulicy, np u mnie bylo na 3m, to mialem dowolnosc, ale 3 ulice dalej kanaliza idzie 60cm pod powierzchnia chodnika, i w takim wypadku jak wyjdziesz za nisko z budynku bedziesz musial przepompownie robic
Wyjście kanalizacji z obrysu domu u mnie jest ok 50 cm pod chudziakiem więc 70 cm pod poziomem "0". Niektórzy robią to pod ławami fundamentowymi. Bo wyjdzie tak, ze rury bede w styropiania i na chudziaku...Moze tak byc? Czy moze poki jeszcze nie ma chudego betony da sie rury usytuowac glebiej w ziemi, tak, ze po podebraniu beda pod chudziakiem.